Podejrzewasz, że możesz być ofiarą szantażu internetowego? Kiedy nagle i niespodziewanie w twojej skrzynce mailowej pojawi się wiadomość od nieznanego nadawcy typu: „Mam dostęp do twojej skrzynki mailowej. Jeśli w ciągu dwóch dni nie zapłacisz okupu, to to zainfekuję system twojego urządzenia wirusem.” lub „Witaj, Tomku! Zhakowałem twoje konto….”, to możesz być pewien, że padłeś ofiarą szantażu internetowego.

Takie wiadomości są coraz częściej rozsyłane drogą mailową. Autorami są hakerzy, którzy informują, iż są w posiadaniu danych wrażliwych użytkownika: haseł do kont bankowych czy portali społecznościowych, danych osobowych lub skopiowali zdjęci, które, jeśli wpadną w niepożądane ręce, mogą być kompromitujące dla użytkownika.

Co to jest szantaż internetowy i jak go rozpoznać?

Szantaż w internecie jest powszechnie stosowany przez hakerów. Jest to jedna z najłatwiejszych form zarobienia dużych pieniędzy. Do zdobycia ich nie potrzeba wielu narzędzi a jedynie spryt. Hakerzy posługują się jedną z najczęściej spotykanych technik manipulacyjnych polegających na dotarciu do potencjalnej ofiary, osaczeniu jej i zastraszeniu.

Czy powinniśmy bagatelizować informację, pochodzącą od szantażysty czy spełnić warunki hakera?

Hakerzy sprawiają wrażenie bardzo wiarygodnych, ponieważ w wiadomościach mail posługują się naszym imieniem, co sugeruje nam, że faktycznie jesteśmy przez niego obserwowani i namierzani. Potencjalnej ofierze wydaje się, że skoro nadawca zna jej adres mailowy, to faktycznie ma on też dostęp do wszystkich jego danych czy plików. Bardzo błędne myślenie. Haker ma po prostu dostęp do jednej z wielu baz zawierających konta i hasła użytkowników, która mogła wyciec z serwisu internetowego. Taka sytuacja zdarza się niestety coraz częściej.

Chcą wywrzeć na nas presję, zastraszyć nas lub ośmieszyć poprzez kompromitację. Jeśli w korespondencji posługują się naszym imieniem, znają nasz adres mailowy, a czasami dane, które idealnie pasują do naszego profilu, to jesteśmy pewni, że szantaż internetowy jest zamierzony i wycelowany konkretnie w nas.

Mail o treści szantażującej, który otrzymaliśmy, nie jest wysyłany tylko do nas. Taki sam otrzymują tysiące osób. Haker liczy na to, że wielu użytkowników nabierze się na nie. Hakerzy nie trudzą się nawet, aby zmienić ich treść.
Wysyłają hasła typu: Jestem w posiadaniu Twoich zdjęć, Mam dostęp do Twojego konta. Mam dostęp do nagrań z twoim udziałem – nie chciałbyś, by ujrzały ono światło dzienne. Kontroluję urządzenie, z którego korzystasz – są wysyłane automatycznie. Haker liczy na to, że część osób zapłaci okup.

Szantaż internetowy w ostatnich latach rośnie lawinowo. Co jakiś czas pojawiają się informacje o tym, że coraz więcej użytkowników ulega groźbom hakera internetowego. Ciężko nie ulec, skoro haker wysyła nam wiadomość, że zna nasz pesel, numer telefonu, potrafi zlokalizować miejsce naszego pobytu i nawet wie, jak wyglądamy my i członkowie naszej rodziny.
Często informuje, że posiada nagranie z kompromitującymi nas filmami, których tak naprawdę nie posiada. Haker informuje nas, że skopiował dane, które posiadamy na naszym urządzeniu. Potem grozi, że zainfekuje nasz komputer.

Dlaczego ulegamy szantażyście internetowemu?

Prawie zawsze kieruje nami strach. Wydaje nam się, że zostaliśmy przyłapani na jakimś przestępstwie, którego tak naprawdę nie popełniliśmy. Bezwiednie ulegamy manipulacji hakera internetowego. Boimy się kompromitacji – przecież dostaliśmy informację, że ktoś ma dostęp do kompromitujących nas zdjęć. Nawet się nie zastanawiamy, czy takowe kiedyś robiliśmy i gdziekolwiek umieszczaliśmy. Dużym asem w rękawie szantażysty internetowego są groźby skierowane pod adresem członków naszej rodziny. W takim wypadku szantaż hakera działa chyba najbardziej. Kiedy jednak w grę wchodzi ryzyko utraty pieniędzy, które zresztą każdy z nas gdzieś posiada, to nie zastanawiamy się nawet przez moment. Z obawy przed utratą większej sumy jesteśmy gotowi zapłacić: od 200 do 1000 zł.

Gdzie zgłosić szantaż internetowy?

Jeśli otrzymałeś mail, który wydaje ci się podejrzany, nie otwieraj go. Jeśli już to zrobiłeś i zorientowałeś się, że może być to mail szantażujący, to nie daj się zastraszyć, tylko działaj. W żadnym wypadku nie ulegaj hakerowi. On wcale nie jest taki wszechmocny. Bardzo często blefuje, że posiada dostęp do Twoich danych, niejednokrotnie sam nie wie, do kogo wysłał maile szantażujące. Często liczy na to, że jakiś procent użytkowników internetowych da się nabrać na szantaż w internecie.

Pomimo wielu ostrzeżeń na portalach społecznościowych nadal wielu użytkowników internetu odpowiada na maile szantażujące o podejrzanej treści lub odbiera wiadomości od nieznanego nadawcy.

Gdzie zatem zgłosić szantaż internetowy? Warto wiedzieć, że od 2018 r. zespołowi CERT Polska powierzono obowiązek ochrony użytkowników internetu przed atakami hakerów. Tu można zgłosić domenę internetową służącą do wyłudzenia danych i środków finansowych. https://incydent.cert.pl/. Zgłoszenie cyberprzestępstwa jest bardzo proste. Wystarczy w kilku krokach wypełnić prosty formularz.